- dodano: 02-10-2025
Czas nieubłaganie leci do przodu, czego doskonałym dowodem jest fakt, że pierwsza generacje procesorów Apple Silicon opartych o architekturę ARM debiutowała na rynku już prawie 5 lat temu. Zdecydowanie najwydajniejszym i najbardziej wypasionym produktem z tamtego okresu był MacBook Pro 16 z procesorem M1 Max, który otrzymał nazwę kodową A2485. Przez ostatnie lata cena tego modelu stopniowo spadała, dlatego teraz zamiast prawie 20 tysięcy złotych, możemy zakupić ten model (w wersji poleasingowej) za (nieco skromniejsze) 8 tysięcy. Czy jednak warto wydać takie pieniądze na to urządzenie? Na te i inne pytania odpowiemy w naszej dokładnej recenzji MacBooka Pro 16 M1 Max, którą znajdziecie poniżej.
Specyfikacja MacBooka Pro 16 M1 Max
Specyfikacja omawianego MacBooka Pro 16 M1 Max z oznaczeniem A2485 wygląda następująco:
- Procesor: Apple M1 Max z 10-rdzeniami (8-rdzeni wydajnych i 2 energooszczędne). Rdzenie taktowane są z maksymalną prędkością 3,2 GHz.
- Układ graficzny: 24-rdzeniowy lub mocniejszy 32-rdzeniowy układ zintegrowany z procesorem (liczba rdzeni zależy od wybranego wariantu)
- Pamięć RAM: 32 lub 64 pamięci RAM zunifikowanej pamięci RAM osiągającej przepustowość 400 GB/s
- Wyświetlacz: 16,2-cala, wykonany w technologii Mini LED o wysokiej rozdzielczości 3456×2234 (proporcje 16:10) i odświeżaniu 120 Hz. Apple określa ten wyświetlacz jako “Liquid Retina XDR”
- Dysk: SSD o pojemności 512/1024/2048/4096/8192 GB
- Zestaw złącz: dedykowany port MagSafe do magnetycznego ładowania, 3 złącza USB-C z obsługą technologii Thunderbolt/USB 4, slot na karty SD, pełny port HDMI i 1 gniazdo słuchawkowe
- Bateria: Litowo-Polimerowa o pojemności 100 Wh.
- Szybkie Wi-Fi w standardzie AX (Wi-Fi 6) oraz Bluetooth 5
- Najnowsza wersja systemu macOS: macOS 26 Tahoe
Cena tego modelu w sklepie Refabryka: od 6000zł
*W naszych testach wykorzystujemy model z 24-rdzeniowym GPU, 32 GB pamięci RAM i dyskiem SSD o pojemności 512 GB.
Budowa i jakość wykonania laptopa od Apple
Recenzowanie laptopa zaczynamy klasycznie od omówienia jego budowy i jakości wykonania. Tutaj pod wieloma względami MacBook Pro 16 z procesorem M1 Max jest bardzo podobny do wcześniejszych urządzeń od Apple. Zacznijmy jednak od początku.
Obudowa modelu A2485 została wykonana praktycznie w pełni z aluminium. Firma z Cupertino wykorzystała do tego przedsięwzięcia jeden blok wspomnianego materiału, co miało zapewnić lepszą wytrzymałość strukturalną. Nie jesteśmy w stanie dokładnie zweryfikować tego twierdzenia, jednak ścianki metalu są tutaj relatywnie grube i efekcie nic się tutaj nie odkształca ani nie wygina nawet przy zaaplikowaniu sporej dozy siły. Aluminium w MacBooku jest dobrze obrobione i miłe w dotyku. Sama bryła urządzenia jest też tym razem nieco bardziej kanciasta co nadaje jej odrobinę “ostrzejszego” i nowocześniejszego wyglądu.
Pomimo wykorzystania aluminium, MacBook Pro 16 M1 Max jest relatywnie ciężki, bo waży około 2,2 kg (czego zasługą są zapewne jego rozmiary oraz ogromna bateria czająca się w środku).
Po przyjrzeniu się laptopowi z zewnątrz czas uchylić nieco pokrywę. Za sprawą dobrze wyregulowanych zawiasów tę czynność możemy wykonać w prosty sposób jedną dłonią. Po tym naszym oczom ukaże się duży 16,2-calowy wyświetlacz (z charakterystycznym wycięciem w jego górnej części), klawiaturę, ogromny touchpad oraz otwory po lewej i prawej stronie klawiatury, pod którymi znajdują się świetnie grające głośniki.
Jeżeli chodzi o zintegrowane peryferia, to ich jakość jest na szczęście świetna. Klawiatura ma bardzo dobre, wygodne rozłożenie klawiszy i charakteryzuje ją niski, przyjemny skok. Można się do niej przyzwyczaić w krótkim czasie i pisać naprawdę szybko. Touchpad oddaje w nasze ręce ogromną powierzchnię na ślizganie palcem, ma fantastyczne wibracje symulujące rzeczywiste kliknięcia i wręcz idealnie odczytuje wszystkie ruchy oraz gesty. Te dwa peryferia są więc w zupełności wystarczające, by zastąpić dedykowane akcesoria.
Ostatnia rzecz do omówienia w tej sekcji to porty. Na lewej krawędzi MacBooka Pro 16 M1 Max znajdziemy: dedykowane złącze ładowania MagSafe i dwa porty USB-C z obsługą funkcjonalności USB4/Thunderbolt (prędkości do 40 Gb/s). Z prawej strony mamy kolejny port USB typu C, pełne złącze HDMI do podłączenia zewnętrznego wyświetlacza, dedykowany slot na karty SD i gniazdo słuchawkowe 3,5 mm. Ten zestaw jest więc całkiem niezły, bo naszym zdaniem wiele osób będzie mogło się tutaj obejść bez stosowania dodatkowych przejściówek, czy hubów.

Wydajność — wciąż “Max”, czy raczej “tylko” Pro?
Omawiany MacBook Pro został wyposażony w zaawansowany technologicznie chip Apple M1 Max. Integruje on w sobie 10-rdzeniowy procesor (8 rdzeni wydajnych i 2 energooszczędne), 24-rdzeniowy układ graficzny i (w naszym wariancie) oraz 32 GB pamięci RAM z przepustowością wynoszą aż 400 GB na sekundę. Oprócz tego ta maszyna dla profesjonalistów została wyposażona w szybki dysk SSD. No i jak to wszystko działa w praktyce?
W zadaniach codziennych (typu przeglądanie Internetu, oglądanie filmów, czy prace w programach Office) ten laptop działa praktycznie idealnie. Jednak… tego raczej powinniśmy się spodziewać, gdy rozmawiamy o urządzeniu kosztującym 8 tysięcy złotych.
Przechodzimy więc szybko do omówienia wydajności w zastosowaniach profesjonalnych i tutaj wrażenia są bardzo dobre/mieszane w zależności od tego, jakimi zadaniami się zajmujemy. O co konkretnie chodzi? A no o to, że Apple M1 Max ma praktycznie taki sam 10-rdzeniowy procesor, jak chip Apple M1 Pro stosowany w modelu, który jest około 1000 zł tańszy. Wszelkie usprawnienia w modelu Max dotyczą przepustowości pamięci oraz w wydajności GPU. Czyli przykładowo jeżeli pracujemy jako programista i potrzebujemy wydajnej maszyny do częstego lokalnego kompilowania kodu, to wydajność modeli z procesorem Apple M1 Max i Apple M1 Pro będzie praktycznie taka sama. Jeżeli jednak wykorzystujemy naszego laptopa do tworzenia skomplikowanych przestrzeni 3D i renderingu to wtedy MacBook Pro 16 M1 Max będzie mógł być nawet 2-krotnie wydajniejszy, niż jego tańszy brat.

Przed wyborem jednego bądź drugiego modelu warto się więc zastanowić, jak wygląda nasza codzienna praca i czy rzeczywiście opłaci się nam dopłacać do modelu Max, czy może lepiej zaoszczędzić wspomniane wcześniej 1000 zł.
16-calowy wyświetlacz
Jeden z najciekawszych elementów MacBooka Pro M1 Max to z pewnością jego ekran. Ten model jest bowiem pierwszym urządzeniem, w którym Apple zastosowało nowoczesną matrycę typu miniLED określaną jako “Liquid Retina XDR”. Ma ona bardzo wysoką rozdzielczość 3456 na 2234 piksele (czyli około 230 pikseli na cal), co zwiastuje naprawdę znakomitą ostrość obrazu.
W kwestii kolorów można powiedzieć, że otrzymujemy tutaj standardowe Apple. Panel poleasingowego MacBooka Pro M1 Max potrafi bowiem wyświetlić wszystkie kolory ze standardowej przestrzeni sRGB oraz z jeszcze szerszej przestrzeni DCI-P3. Do tego dochodzi wzorowa kalibracja (balans bieli zbliżony do idealnego 6500K oraz średni błąd DeltaE poniżej 2) i w efekcie otrzymujemy bardzo ładne zbalansowane barwy. Są one jednocześnie mocno nasycone oraz przyjemne dla oka, jednak wciąż pozostają naturalne. Dzięki takiemu balansowi omawiana matryca sprawdzi się świetnie zarówno jako narzędzie dla profesjonalnych grafików, czy montażystów, jak i dla fanów filmów, seriali bądź gier, którzy chcą się zachwycać pięknem oglądanych treści.

Jedną ze szczególnych cech zastosowanej matrycy MiniLED jest jej bardzo wysoka jasność. W trybie HDR potrafi ona osiągnąć poziom wynoszący aż 1000 nitów, dzięki czemu laptop od Apple bardzo dobrze sprawdza się do oglądania, czy też edycji zdjęć/filmów wykorzystujących tę technikę. Trzeba tutaj jednak pamiętać, że w standardowym trybie SDR, poleasingowy MacBook Pro M1 Max osiąga bardziej przyziemną jasność na poziomie 500 nitów.
Inna ogromna zaleta tego panelu MiniLED to jego kontrast. Wynosi on około 1:25000, co oznacza, że otrzymujemy tutaj bardzo głębokie czernie.
Ogólna jakość tego panelu jest naprawdę fantastyczna i nie bez powodu Apple wciąż wykorzystuje ją do dziś w swoich najnowszych urządzeniach. Jedyna zauważalna wada Panelu MiniLED to tzw. Blooming, o którym nieco więcej pisaliśmy w naszym dedykowanym omówieniu różnych typów matryc.
Czas pracy na baterii
Poleasingowy MacBook Pro 16 M1 Max zmieścił w sobie ogromny akumulator o pojemności 100 Wh (czyli absolutne maksimum dostępne w laptopach). Tak duża pojemność w połączeniu z energooszczędną architekturą ARM (która została wykorzystana do stworzenia procesora) sprawia, że recenzowany model może działać z dala od kontaktu nawet przez bite 14 godzin (test przeglądania Internetu, z wykorzystaniem automatycznej jasności). Oczywiście przy edycji wideo, czy projektowaniu 3D czas ten odpowiednio się skraca, jednak pomimo tego, model A2485 oferuje naprawdę fantastyczny czas pracy na baterii i na rynku wciąż znajdziemy niewiele modeli, które mogą mu pod tym względem dorównać.
System operacyjny macOS
MacBook Pro 16 M1 Max debiutował na rynku nieco ponad 3 lata temu. Wciąż jest to więc urządzenie relatywnie nowe i właśnie dlatego ma ono oficjalne wsparcie dla najnowszego systemu macOS, który jest super bezpieczny i ma wiele dodatkowych funkcji. Patrząc na wcześniejsze działania firmy Apple, można też założyć, że recenzowany model otrzyma jeszcze kilka aktualizacji od producenta.
Najlepszymi funkcjami zintegrowanymi w systemie macOS są jak zwykle wszystkie opcje synchronizacji z innymi urządzeniami. Przy ich pomocy można na przykład:
- Zrobić sobie drugi monitor z iPada przy pomocy funkcji Sidecar
- Szybko przesyłać pliki z iPhone’a na MacBooka wykorzystując AirDrop
- Zdalnie przesyłać zawartość ekranu poprzez funkcję AirPlay
Te wszystkie funkcje sprawiają, że codzienna praca na naszym MacBooku może być jeszcze szybsza i jeszcze wygodniejsza.

Podsumowanie
Poleasingowy MacBook Pro 16 M1 Max to laptop fantastyczny i za taką cenę, lepiej, żeby tak było. W omawianym urządzeniu otrzymujemy przede wszystkim: bardzo wysoką jakość wykonania, świetnie grające głośniki, wysokiej jakości peryferia, bardzo dobrą (choć już nie absolutnie najwyższą) wydajność, fantastyczny wyświetlacz, no i fenomenalny czas pracy na baterii. Dzięki temu wszystkiemu jest to laptop, na którym pracuje się naprawdę, ale to naprawdę przyjemnie.
Oczywiście nie jest to jednak urządzenie dla wszystkich no bo… po pierwsze kosztuje około 8 tysięcy złotych w swojej podstawowej wersji. Po drugie, wydajność omawianego modelu w niektórych zadaniach nie różni się praktycznie w ogóle od tańszego wariantu z M1 Pro. No i po trzecie: MacBook Pro ma w ekranie spore wycięcie, które nie każdemu przypadnie do gustu.
Jeśli jednak szukamy laptopa do naszej profesjonalnej pracy i wiemy, że w głównej mierze jest nam potrzebna moc układu graficznego, to pomimo wszystkich swoich wad MacBook Pro 16 M1 Max wciąż ma sens i dla takiej grupy ludzi będzie to urządzenie godne polecenia.
Plusy:
- Bardzo dobra jakość wykonania
- Świetnie grające głośniki
- Wysokiej jakości peryferia
- Dość porządny zestaw portów
- Bardzo wysoka wydajność (zwłaszcza w zadaniach wykorzystujących układ graficzny)
- Fantastyczny wyświetlacz
- Fenomenalny czas pracy na baterii
- Wsparcie dla najnowszego systemu macOS
Minusy:
- Wysoka cena
- Otwór zintegrowany w wyświetlaczu
- Wydajność w zadaniach wykorzystujących głównie procesor potrafi być zbliżona do tańszego modelu z Apple M1 Pro
Jeżeli uważacie, że poleasingowy MacBook Pro 16 M1 Max to idealny laptop Apple dla was, to gorąco zachęcamy do sprawdzenia go w naszym sklepie Refabryka. Oferowane przez nas laptopy są zawsze dokładnie sprawdzane i testowane przed wystawieniem (dlatego też są w pełni sprawne), mają baterię ze świetną kondycją i są objęte długą 24-miesięczną gwarancją.
Osoby mieszkające w województwie mazowieckim, mogą też obejrzeć nasze poleasingowe laptopy w jednym z naszych stacjonarnych sklepów. Aktualnie można znaleźć nas tutaj:
- Sklep z laptopami poleasingowymi Refabryka, Siedlce ul. Floriańska 39.
- Sklep z laptopami poleasingowymi Refabryka Outlet, Warszawa ul. Polna 10/14 na śródmieściu