- dodano: 24-07-2026
- w kategorii Porady
W poniższej recenzji filmowej sprawdzamy, czy warto kupić poleasingowego MacBooka Pro 15 z 2018 roku.
Wstęp i sytuacja na rynku
W związku z kryzysem dostępności pamięci RAM oraz dysków SSD praktycznie wszystkie urządzenia dostępne na rynku diametralnie drożeją. Konsole do gier? Ponad 50% droższe niż na premierę. Komputery stacjonarne? na tyle drogie by zniechęcić do upgrade większą część osób. Niedawno podwyżki dosięgnęły także popularne produkty od Apple. Teraz najtańszy laptop z jabłkiem: MacBook Neo zachwalany jeszcze jakiś czas temu za opłacalność kosztuje, uwaga: 3500 zł. Według wstępnych analiz wysokie ceny mają utrzymać się aż do 2028 roku. Co więc zrobić w takiej sytuacji jednym z potencjalnych rozwiązań może być sięgnięcie po nieco starszy sprzęt z drugiej ręki. Zgodnie z tą myślą w dzisiejszej recenzji przyjrzymy się bliżej polasingowemu MacBookowi kosztującemu 2000 zł mniej niż MacBook Neo zapraszamy do recenzji MacBooka Pro 15 z 2018 roku.
Wydajność w codziennych zadaniach
Zacznijmy od tego co pewnie zastanawia większość osób czyli od pytania: jak to wszystko tutaj działa? Mamy tutaj w końcu do czynienia z siedmioletnim laptopem za mniej więcej 1500 zł, więc można mieć wątpliwości czy taki sprzęt poradzi sobie z naszymi codziennymi zadaniami. Specyfikacja laptopa jest wyświetlana właśnie na ekranie. Mamy więc tutaj procesor Intel Core i7, 16 GB pamięci RAM, dysk SSD i dedykowaną grafikę. Przejdźmy, więc do konkretów poczynając od czegoś prostszego: pisanie dokumentów i maili, zabawy w arkuszach kalkulacyjnych przeglądanie Internetu z dziesiątkami kart otwartych na raz, oglądanie filmów (nawet w rozdzielczości 4K) na YouTubie, czy po prostu nawigacja po systemie działają tutaj jak najbardziej w porządku. Zdecydowana większość rzeczy otwiera się tutaj sprawnie i bez zbędnego oczekiwania wszystkie wspomniane działania wykonywane są bez żadnych zwiech czy innych problemów. Spowolnienia animacji systemowych są naprawdę rzadkością więc do takiej zwykłej codziennej pracy MacBook Pro 15 z 2018 roku będzie wystarczający dla większości osób
Zadania profesjonalne (Montaż wideo)
Dobra przejdźmy nieco dalej, czyli do zadań profesjonalnych. Czy na takim starszym laptopie będziemy mogli na przykład wyedytować zdjęcie w Photoshopie, albo zmontować film dla nas bądź naszego klienta? Aby to ocenić cała ta recenzja została zmontowana właśnie na pokazywanym MacBooku w programie Davinci Resolve w rozdzielczości 4K i przy 60 FPS-ach. Skrót z moich wrażeń jest następujący: timeline odtwarzany był płynnie przy prędkości 2X i nie zauważyłem większych spadków FPS, które wpłynęłyby negatywnie na montaż. Efekty dodawane były sprawnie i nie musiałem zbyt długo czekać na zastosowanie stabilizacji czy maskowania obiektów. Render naszego poprzedniego wideo o MacBook Pro 16 trwał 27 minut, co jest przyzwoitym wynikiem, ale na pewno zauważalnie gorszym niż u MacBooka Air M1, któremu render zajął 22 minuty, czy u wspomnianego MacBooka Pro 16, któremu render materiału zajął około 18 minut wydajność. MacBooka Pro 15 z 2018 roku jest więc bądź co bądź wystarczająca nawet do takiej profesjonalnej pracy, za co urządzeniem za 1500 zł należą się szczere pochwały.
Wydajność w grach
Jak zwykle na koniec sekcji wydajności zostawiliśmy nieco rozluźnienia w postaci gier. Na omawianym MacBooku przetestowaliśmy między innymi Hadesa CS2 i Wiedźmina 3 i fps w tych grach prezentował się następująco. Wszystkie wspomniane gry zostały uruchomione na systemie Windows, o czym wspominamy jeszcze nieco później. Jak widać wydajność urządzenia nie jest jakaś najlepsza na świecie jednak wciąż opcja odpalenia takiej gier na tego typu urządzeniu wciąż stanowi przyjemny dodatek za samą wydajność MacBookowi Pro 15 z 2018 roku należy się plus.
System operacyjny (macOS i wsparcie)
Żeby jednak nie było tutaj, aż tak różowo porozmawiajmy nieco o systemie. Niestety MacBookowi Pro 15 2018, brakuje wsparcia dla najnowszego systemu macOS 26, czy nadchodzącego macOS 27. Zainstalowany tutaj macOS 15 Sequoia jest wciąż wspierany i otrzymuje poprawki zabezpieczeń, jednak za rok dwa również i to się skończy. Co to oznacza w praktyce? A no to, że powoli niektóre aplikacje mogą zacząć wykluczać oficjalne wsparcie dla takiego systemu. Przykładowo w wymaganiach używanego przeze mnie programu Dainci Resolve widać, że potrzebuje on systemu macOS 12 lub nowszego. Za dobrych parę lat, gdy wymagania te zostaną podniesione nasz MacBook Pro, niestety może stracić wsparcie dla najnowszej aktualizacji. Starsza wersja oprogramowania wciąż na szczęście powinny być funkcjonalne, ale nie będą one oczywiście zawierały potencjalnych nowych usprawnień. Koniec jednak gdybania. Jak z takiego starszego systemu macOS korzysta się na ten moment? A no naprawdę całkiem dobrze. Tak, jak wspominaliśmy wcześniej, prędkość działania jest dobra, wciąż mamy tutaj wszystkie najważniejsze funkcje synchronizacji takie, jak: airdrop airplay czy sidecard, żeby ładnie spiąć wszystko z innymi urządzeniami od Apple i ogólnie jeszcze nie czuć, że ta wersja systemu odchodzi powoli do lamusa. Dla osób chcących czegoś więcej niż macOS jest tu nawet opcja zainstalowania systemu Windows 10/11 przez bootcamp oraz dla prawdziwych kombinatorów Linuxa przez fanowskie narzędzia. Sytuacja systemowa MacBooka Pro 15 2018 na ten moment nie jest więc absolutnie najgorsza, jednak warto pamiętać, że obecny tutaj macOS ma już relatywnie bliską datę przydatności. Najważniejsze rzeczy, które mogłyby zostać dotknięte przez wiek mamy już za sobą. Jak jednak wypada tu reszta elementów decydujących czy nasza praca na takim urządzeniu będzie mniej bądź bardziej przyjemna?
Jakość wykonania i obudowa
Do jakości wykonania laptopa nie mamy praktycznie żadnych zastrzeżeń. Cała obudowa jest wykonana z aluminium sprawiającego bardzo, ale to bardzo dobre wrażenie. Wszystkie elementy są twarde. dobrze spasowane i przyjemne w dotyku, dlatego taki laptop powinien przetrzymać niejeden wypadek. Klasycznie dla MacBooków zawiasy są świetnie wyregulowane dlatego wciąż możemy tu zrobić imprezowy trik polegający na otwarciu pokrywy jedną dłonią. Satysfakcja gwarantowana.
Klawiatura, Touchpad i Touch Bar
Zintegrowane peryferia są jak najbardziej okej. Klawiatura jest dość płaska i ma bardzo niski skok, ale ogólnie pisze się na niej dość szybko i bez większych problemów. Sam wolę raczej klawiatury z nowszych MacBooków, ale ta tutaj też nie jest najgorsza. Touchpad poniżej jest ogromny, super gładki bardzo precyzyjny i ma zintegrowane wibracje dobrze symulujące klik dlatego używanie go to czysta przyjemność. Na koniec mamy touchbar, czyli ekran nad klawiaturą. Sam nie jestem jego zbyt wielkim fanem, bo wolę zwykłe fizyczne klawisze, ale wiem, że są osoby mające w tym temacie inne zdanie. Sama funkcjonalność takiego perferium jest okej i chyba to jest tutaj najważniejsze.
Wyświetlacz (Ekran Retina)
Do jednych z największych zalet laptopa należy jego wyświetlacz. Duża przekątna 15,4-cala w połączeniu z wysoką rozdzielczością 2880 na 1800 pikseli dają nam tutaj przyjemne przy pracy proporcje 16 na 10 i status retina gwarantujący, że ostrość obrazu stoi na znakomitym poziomie. Barwy wypadająświetnie, boo są ładne mocno nasycone, ale wciąż naturalne dzięki wzorowej kalibracji i charakterystyce tego panelu. Taki ekran sprawdzą się naprawdę fantastycznie przy oglądaniu filmów i seriali wszelkiej maści. Jest on też jednym z powodów, dla których laptop ma pro w nazwie, bo taki wyświetlacz może być spokojnie wykorzystywany nawet do profesjonalnej korekty barw. Wszystkiego dopełnia tutaj wysoka jasność przekraczająca 500 nitów pozwalająca nam pracować na zewnątrz, choć trzeba tu zaznaczyć: raczej w cieniu. Pod względem czystej jakości ten wyświetlacz przebija sporą część nowszych konkurentów i mowa tutaj nawet o urządzeniach o table na przykład takich jak MacBook Neo.
Głośniki
Zintegrowane głośniki MacBooka Pro 15 z 2018 roku także będą potrafiły zawstydzić niejednego nowszego konkurenta. Zestaw głośników umieszczonych po lewej i prawej stronie klawiatury daje nam dźwięk pełny, głośny i wyraźny. Posłuchajcie zresztą sami, a się przekonacie.
Bateria
Zintegrowana bateria ma pojemność 84 Wh, co jest bardzo wysoką wartością, patrząc na rozmiary sprzętu. Sprawdza się ona tutaj okej, bo daje 6,5 godziny przy oglądaniu filmów i około półtorej godziny przy edycji wideo. Nie są to co prawda tak dobre wyniki, jak w przypadku nowszych laptopów od Apple bo na przykład MacBook RM1 może wytrzymać prawie 12 godzin przy oglądaniu filmów jednak wciąż wyniki oferowane przez omawianego MacBooka były w miarę okej. Jako że mamy tutaj do czynienia z bądź co bądź ośmioletnim urządzeniem z drugiej ręki to przed zakupem warto dokładnie zweryfikować stan akumulatora, bo jeżeli będzie on wydrenowany, to osiągniecie potencjalnie sporo gorsze wyniki. w przypadku poleasingowych laptopów Apple z naszego sklepu Refabryka, mamy gwarancję, że bateria pozostaje w bardzo dobrej kondycji więc przy zakupie MacBooka z naszego sklepu nie trzeba się o to zbytnio martwić.
Zestaw portów
Małą irytacją przy korzystaniu z MacBooka Pro 15 jest jego zintegrowany zestaw portów. Dwa porty USB-C po lewej stronie, plus dwa porty USB-C i gniazdo mini-jack po prawej stronie oferują jednak nieco za mało urozmaicenia, bo przy podłączeniu monitora karty SD czy nawet zwykłego pendrive'a jesteśmy zmuszeni do korzystania z przejściówek bądź hubów. Fajnie, że porty te są szybkie wspierają technologię w Thunderbolt 3 i każdy z nich wspiera ładowanie laptopa (trwające notabene dwie godziny), ale naprawdę szkoda, że nie dostajemy tu choćby slotu na kartę pamięci czy portu HDMI.
Kultura pracy (Temperatury i głośność)
Jak zwykle w przypadku wydajniejszych MacBooków z procesorem Intel Core prawdziwą piętą Achillesa urządzenia jest jego kultura pracy. Przy prostszych pracach takich, jak przeglądanie Internetu, czy oglądanie filmów na YouTube raczej nie spotkamy się tutaj z problemami. Jeśli jednak będziemy na MacBooku Pro 15 2018 wykonywali trudniejsze prace pokroju montażu wideo, czy grania w gry, to niestety zdarzy nam się usłyszeć wentylator wchodzący na wyższe obroty, co czasem jest dość irytujące. Innym efektem słabej kultury pracy, jest nagrzewanie się obudowy. Tutaj części, których dotykamy na co dzień, nie stają się, co prawda nieprzyjemne w dotyku, jednak zwiększone ciepło wciąż da się odczuć, co na pewno nie spodoba się niektórym użytkownikom. Mimo wszystko wrażenia z użytkowaniem MacBooka Pro 15 na co dzień były w moim przypadku raczej pozytywne i nie miałbym większych problemów, by wykorzystać takiego laptopa na przykład do tworzenia kolejnych filmów na ten kanał.
Podsumowanie
Okej po sprawdzeniu tych wszystkich elementów, mamy chyba już wystarczająco informacji, by podsumować MacBooka Pro 15 z 2018 roku. Ten sprzęt oferuje nam przede wszystkim: niezłą ale też już nie absolutnie najlepszą wydajność, która będzie wystarczająco do codziennych prac czy nawet średnioi zaawansowanych zadań. Mamy tu też nieco starszy system operacyjny, który na ten moment sprawdza się okej, ale za parę lat możemy odczuć już jego wiek. Oprócz tego doświadczymy tu bardzo dobrej jakości wykonania, świetnego dużego ekranu, dość zadowalającego czasu pracy na baterii (choć też trzeba tutaj zaznaczyć że nie tak dobrego jak w nowszych sprzętach od Apple) no i niestety mamy też tutaj słabą kulturę pracy. Patrząc na to, że tego poleasingowego laptopa można wyrwać w naszym sklepie za 15001600 zł, zestaw wydaje się więc dość dobrze wyważony. Wracając jeszcze do naszego porównania ze wstępu MacBook Pro 15 2018 jest ponad 50% tańszy, niż najtańszy nowy laptop od Apple. Czy jednak jest on dwukrotnie gorszy? Naszym zdaniem na pewno nie, bo na omawianym laptopie wciąż będziemy mogli wykonywać większość prac, do których byłby zdolny MacBook Neo kosztujący 3500 zł. Czy jest to porównanie absolutnie sprawiedliwe? Na pewno nie, bo w końcu opisywany MacBook jest sprzętem z drugiej ręki, co znaczy, że jego stan wizualny czy kondycja baterii mogą być gorsze niż u nowego laptopa. Jeżeli jednak szukamy taniego MacBooka, który sprawdzi się przy przeglądaniu internetu oglądaniu filmów na YouTube, edycji dokumentów nawet lżejszej edycji grafiki bądź montażu wideo to warto przemyśleć czy płacenie nowych wysokich cen wywoływanych przez kryzysy dostępności to gra warta świeczki. Bo może jednak, zamiast tego lepiej na przytrzymanie kupić takiego poleasingowego, choć wciąż kompetentnego MacBooka Pro lub inne urządzenie z drugiej ręki. A wy jakie macie zdanie na ten temat? Czy waszym zdaniem zakup nowych urządzeń od Apple wciąż jest opłacalny, czy przemknęła wam przez myśl opcja nabycia sprzętu z drugiej ręki, żeby zaoszczędzić nieco banknotów? Dajcie nam znać w komentarzu! Jeżeli film wam się podobał, to pamiętajcie zostawić lajka a może nawet subskrypcji. Jeżeli w filmie coś wam się nie podobało to będziemy też wdzięczni za dislike i krytyczny komentarz, żeby wiedzieć, co jeszcze możemy poprawić. Do usłyszenia kolejnym razem!